.: Nasz Patron :.




 Z Petersburga do Kanady
 Nasz patron
Kazimierz Gzowski (1813-1898)

    Losy patrona naszej szkoły wydają się być barwne i niezwykłe. Są jednak typowe dla kilku pokoleń Polaków, którzy w XIX wieku musieli okupić swój patriotyzm wygnaniem z ojczystej ziemi.
    Kazimierz Stanisław Gzowski (1813-1898) był inżynierem, prawnikiem, uczestnikiem powstania listopadowego. Od 1834 roku przebywał na emigracji w USA, a od 1842 w Kanadzie. Był twórcą i kierował budowami wielu obiektów komunikacyjnych w USA i Kanadzie. W latach 1896-97 administrował prowincją Ontario.
    Pochodził ze starej, polskiej rodziny szlacheckiej. Protoplastą rodu był Stanisław, herbu "Junosza". Ojciec Kazimierza przebywał jakiś czas w Petersburgu jako oficer gwardii carskiej. Tam właśnie, 5 czerwca 1813 roku urodził się Kazimierz. Jego ojciec pragnął, by syn zrobił karierę wojskową. Przyszły konstruktor rozpoczął swoją edukację prawdopodobnie w dziesiątym roku życia, by zakończyć ją w 1830, tuż przed wybuchem powstania listopadowego. Kształcił się w Liceum Krzemienieckim, w którym odebrał doskonałe przygotowanie zawodowe. Wziął czynny udział w powstaniu listopadowym (w chwili jego Gzowski2a.gif (45325 bytes)wybuchu przebywał w Warszawie), w którym został ranny, a następnie internowany. Brał udział w wielu  z towarzyszami został zmuszony do opuszczenia kraju. Przewożony pod eskortą, wraz z innymi uczestnikami powstania, opanowuje statek, którym ucieka do Nowego Jorku.
   Znalazł się tam pod koniec 1834 roku. Po krótkim pobycie na wschodnim wybrzeżu, przeniósł się do Pittsfield. Bardzo szybko zaaklimatyzował się w nowych warunkach. Pomógł mu w tym osobisty urok, wytworne maniery oraz fakt, że był Polakiem i uczestnikiem walk o niepodległość swojej ojczyzny.
   W Pittsfield zgłosił się jako aplikant do znanej firmy adwokackiej. Jednocześnie intensywnie uczył się języka. Wiosną 1837 roku pomyślnie zdanym egzaminem zakończył studia prawnicze. Następnie wyjechał do Pensylwanii. Zamieszkał w Erie, gdzie ożenił się z córką miejscowego lekarza. Po pewnym czasie przeniósł się wraz z rodziną do Ontario w Kanadzie. Tam rozpoczął pracę w Biurze Robót Publicznych, które w 1846 roku zostało przekształcone w Departament Robót Publicznych.
   W Stanach Zjednoczonych, a następnie w Kanadzie zrobił błyskotliwą karierę zawodową. Powierzono mu nadzór nad powstającą linią kolejową łączącą Nowy Jork z Wielkimi Jeziorami. Zaprojektował i kierował budową wielu szlaków wodnych i lądowych w Górnej Kanadzie. Był twórcą międzynarodowego mostu na Niagarze między Buffalo a Fortem Erie. Pod jego nadzorem wybudowano ok. 600 mil dróg, 6 dużych mostów i przystani. Pierwszą linią kolejową, której budowę nadzorował była linia łącząca Montreal z granicą amerykańską. Brał udział w pracach nad rozbudową portu w Montrealu, będąc jednocześnie inżynierem-konstruktorem przy pogłębianiu kanałów wodnych na rzece św. Wawrzyńca. W 1853 roku Gzowski osiedlił się w Toronto. Pierwszym i największym przedsięwzięciem założonej przez niego firmy "Gzowski i Spółka" była linia kolejowa o długości 172 mil łącząca Toronto z prowincją Ontario. Największy rozgłos przyniosło jednak Gzowskiemu połączenie kolejowe Kanady ze Stanami Zjednoczonymi przez most na Niagarze. Od tej pory nazywano go "pogromcą Niagary". Również utworzenie Parku Narodowego po obu stronach Niagary zawdzięczają Amerykanie i Kanadyjczycy inżynierowi z Polski. Gzowski zasłużył się również dla obronności Kanady. Za prace w tej dziedzinie otrzymał stopień podpułkownika policji kanadyjskiej. W 1890 roku królowa angielska nadała mu tytuł szlachecki. Interesowały go również problemy edukacji i ekologii. Zgromadzone przez niego zbiory ornitologiczne wzbogaciły kolekcję muzeum biologicznego w Toronto.
   W drugiej połowie 1897 roku ciężko zachorował. Zmarł w swoim domu w Toronto. Został pochowany na miejscowym cmentarzu 24 sierpnia 1898 roku.
    Inżynieria, wojskowość, finanse, edukacja, przemysł - w każdej z tych dziedzin odcisnęło się piętno działalności i niezwykłej osobowości Kazimierza Gzowskiego. Jego kariera tworzy jedyną w swoim rodzaju więź między Polską i Kanadą, której materialnym dowodem jest nasza szkoła - obiekt zbudowany dzięki pomocy Polonii Kanadyjskiej.